CZWARTOKLASIŚCI NA START – OGNISKO, KTÓRE MIAŁO WSZYSTKO!

Czy można połączyć dobrą zabawę, sport, muzykę, pyszne jedzenie, odrobinę kreatywności i… niespodziewane spotkanie z księdzem? Czwartoklasiści udowodnili, że zdecydowanie tak!  Na integracyjne ognisko klas czwartych uczniowie przybyli z energią godną prawdziwych mistrzów zabawy. Spotkanie zorganizowały Rady Rodziców klas czwartych wspólnie z wychowawczyniami – p. Joanną Gwóźdź i p. Anną Fido.
I trzeba przyznać – pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę! A wszystko to przy pięknej, słonecznej pogodzie, która jakby specjalnie zamówiła się na ten wyjątkowy dzień, otulając uczestników ciepłymi promieniami i dodając całemu spotkaniu jeszcze więcej radości. Na uczestników czekał prawdziwy wachlarz atrakcji. Był dmuchany zamek, który niemal natychmiast stał się centrum dziecięcego świata, a dla miłośników sportowych emocji – rozgrywki w piłkę nożną i badminton. Nie zabrakło również muzyki, która przyjemnie towarzyszyła wszystkim podczas wspólnego spędzania czasu.
A kiedy komuś zaczynało burczeć w brzuchu, sprawa była prosta – kierunek: grill! Kiełbaski i pieczone ziemniaki znikały w ekspresowym tempie, a zapach unoszący się wokół ogniska skutecznie przyciągał nawet tych, którzy jeszcze chwilę wcześniej twierdzili, że „wcale nie są głodni”.
Było też coś dla małych artystów i fanów rękodzieła. Na kocu powstawały kolorowe bransoletki i koralikowe słupki we włosach , a wspólne tworzenie sprzyjało rozmowom, śmiechom i poznawaniu się z zupełnie innej strony niż podczas lekcji.  Aż wreszcie pojawiła się niespodzianka…
I tutaj organizatorzy zostawili prawdziwego asa w rękawie!  Do czwartoklasistów dołączył ks. Jan Liszka – były wikariusz naszej parafii, którego wizyta wywołała wiele radości i miłych wspomnień. Nie bez powodu ks. Jan jest tak bliski dzieciom – łączy go z nimi niezwykła więź, pełna szczerości, radości i wzajemnej sympatii. Było więc serdeczne spotkanie, rozmowy, uśmiechy i… oczywiście wspólne chwile, które szybko stały się jednym z najważniejszych punktów całego popołudnia.  Można śmiało powiedzieć, że ks. Jan Liszka został „gwoździem programu” – choć konkurencja była naprawdę mocna!  Bo przecież integracja to nie tylko wspólna zabawa. To przede wszystkim czas na rozmowę, poznanie nowych kolegów i koleżanek, budowanie relacji i odkrywanie, że szkoła to nie tylko lekcje, sprawdziany i dzwonki. A patrząc na uśmiechy czwartoklasistów, można mieć pewność, że tego dnia nikt nie wrócił do domu z poczuciem, że było… nudno. Czwartoklasiści – oficjalnie zintegrowani! 

Written by